Stowarzyszenie na Rzecz Osob z Autyzmem - Odzyskac Wiezi

Autyzm, a candida

1.     Związek między autyzmem a drożdżakami candida.

2.    Autyzm powodowany przez drożdżaki?




Związek między autyzmem a drożdżakami candida

tłumaczenie ze strony :Center for the Study of Autism

Written by Stephen M. Edelson, Ph.D.
Center for the Study of Autism, Salem, Oregon

Istnieje wiele dowodów na to, że forma drożdży, candida albicans (...) może spowodować autyzm i może zaostrzyć wiele problemów ze zdrowiem osób z autyzmem, zwłaszcza tych, u których autyzm wystąpił późno.

Candida albicans należy do rodziny drożdży i jest jednkomórkowym grzybem. Ta forma drożdży lokuje się w różnych częściach ciała, w tym w układzie pokarmowym. Ogólnie mówiąc, łagodne mikroby ograniczają ilość drożdżaków w układzie pokarmowym i w ten sposób kontrolują one ich ilość. Jednak podawanie antybiotyków, zwłaszcza wielokrotne może zniszczyć te mikroby. To może spowodować nadmierny przyrost candida albicans. Kiedy drożdżaki się rozmnażają, uwalniają się w organizmie toksyny, o których wiadomo, że zakłócają pracę centralnego układu nerwowego i układu odpornościowego.

Niektóre problemy z zachowaniem, które łączą się z nadmiernym wzrostem candida albicans to: dezorientacja, nadaktywność, krótki czas koncentracji, letarg, nerwowość, agresja. Możliwe problemy ze zdrowiem to: bóle głowy, bóle żołądka, zaparcia, bóle spowodowane gazami, zmęczenie, depresja. Te problemy często występują silniej w wilgotne i/ lub deszczowe dni. Ponadto kontakt z perfumami i środkami owadobójczymi może pogorszyć stan.

Dr William Shaw prowadzi ważne badania na temat drożdżaków i ich wpływu na osoby z autyzmem. Ostatnio odkrył w moczu osób z autyzmem niezwykłe metabolity mikrobowe, które bardzo dobrze zareagowały na leczenie antygrzybicze. Dr Shaw i jego koledzy zaobserwowali zmniejszenie kwasów organicznych w moczu oraz zmniejszenie nadaktywności i zachowań samostymulujących , a zwiększenie kontaktu wzrokowego, wokalizacji i koncentracji.

Istnieje wiele bezpiecznych metod leczenia nadmiaru drożdżaków, takich jak zażywanie dodatków pokarmowych, które zapełniają układ pokarmowy " dobrymi" mikrobami ( np. Acidophilus) i / lub zażywanie leków antygrzybiczych ( np. Nystatyna, Ketokonazol, Diflucan). Poleca się również stosowanie specjalnej diety o niskiej zawartości cukru i innych składników pokarmowych, którymi żywią się drożdżaki. Co ciekawe, jeśli drożdżaki candida albicans powodują problemy ze zdrowiem i zachowaniem , osoba po rozpoczęciu leczenia często będzie dość chora przez kilka dni. Drożdże są zniszczone i odpady krążą w organizmie dopóki nie będą wydalone. Zatem osoba, która przejawia negatywne zachowania krótko po otrzymaniu leków na candida albicans ( reakcja Herxheimera) ma dużą szansę na wyzdrowienie.

Proszę zauważyć: leczenie candida albicans nieczęsto powoduje wyleczenie autyzmu. Jednak, jeśli ktoś cierpi na tę chorobę, stan zdrowia i zachowanie powinny się poprawić w czasie terapii.



AUTYZM POWODOWANY PRZEZ DROŻDŻAKI?

Tłumaczenie części artykułu. Pełny tekst pod adresem: AUTISM RESEARCH INSTITUTE

Dr Bernard Rimland

Instytut Badań nad Autyzmem

San Diego

(pominięto fragment początkowy – opis drożdżaków)

Od kilku lat niewielka grupa lekarzy usiłuje przekonać swych kolegów, jak również opinię publiczną, że drożdżaki odpowiedzialne są także za dolegliwości poważniejsze niż np. zapalenie pochwy czy pleśniawka. Powołują się oni na wyniki przeprowadzonych w Japonii badań, z których wynika, że drożdżaki są w stanie wytwarzać toksyny, które powodują ostre i przewlekłe załamanie systemu odpornościowego i które mogą także atakować mózg. W ekstremalnych przypadkach mogą, zdaniem badaczy, wystąpić w wyniku drożdżycy (candidiasis) poważne zaburzenia, zupełnie niepodatne na leczenie konwencjonalne. Zaburzenia te to depresja, schizofrenia i, w niektórych wypadkach, autyzm.

(...) Wydaje mi się prawdopodobne, że pewna niewielka, ale mimo to dość znaczna liczba dzieci, u których stwierdzono autyzm, padła ofiarą infekcji drożdżakami. Uważam też, że gdyby infekcje te zostałyby w tych przypadkach wyleczone (…), symptomy autyzmu zmalałyby w znacznym stopniu.

W typowym tego rodzaju przypadku dziecko wydaje się zupełnie normalne i stosunkowo zdrowe do 18 – 24 miesiąca życia. Pojawia się mowa i dziecko okazuje normalny poziom zainteresowania rodziną i otoczeniem. Następnie pojawia się szereg infekcji ucha, które leczone są antybiotykami. Wkrótce potem pojawiają się złowieszcze zmiany. Zatrzymuje się rozwój mowy, potem zdolność mówienia zaczyna zanikać, często dziecko nawet zupełnie przestaje mówić. W ciągu kilku tygodni lub miesięcy dziecko przestaje reagować na bodźce i traci zainteresowanie rodzicami i otoczeniem. Zatroskani rodzice chodzą z nim do różnych specjalistów, by wreszcie dowiedzieć się, że ich dziecko cierpi na “autyzm o późnym początku”. (…)

W roku 1981 historia taka przydarzyła się Duffy’emu Moyo, wówczas trzyipółletniemu synowi państwa Gianny i Gusa Moyo z San Francisco. Duffy, nim rozpoczęła się regresja, był bystrym i aktywnym chłopcem, który zaczynał mówić po angielsku i włosku. Po stwierdzeniu u chłopca autyzmu przez dwóch specjalistów, państwo Mayo mieli szczęście – poszukali pomocy dla chłopca u Alana Levina, alergologa. Stwierdził on, że system odpornościowy chłopca jest poważnie uszkodzony. Najbardziej interesujący był fakt, że Duffy przeszedł szereg kuracji antybiotykami, których celem było leczenie infekcji ucha. Levin zdawał sobie sprawę, że takie antybiotyki często zabijają mikroorganizmy, które walczą z drożdżakami o miejsce w organizmie ludzkim. W ten sposób drożdżaki mogą rozwijać się w ogromnych ilościach.

Zdając sobie sprawę z coraz liczniejszych dowodów, że drożdżaki mogą być groźniejsze, niż się powszechnie uważa, Levin spróbował kuracji lekiem o nazwie Nystatin. Jest to substancja przeciwgrzybiczna, toksyczna dla drożdżaków, lecz niegroźna dla ludzi. Stan Duffy’ego na początku pogorszył się (co jest powszechną reakcją, spowodowaną uwalnianiem się toksyn z obumierających ciał drożdżaków). Potem stan zaczął się polepszać. Duffy był wrażliwy na pleśń, więc Mayowie przeprowadzili się w głąb kraju, gdzie panuje bardziej suchy klimat. Ponieważ drożdżaki szczególnie dobrze rozwijają się na niektórych rodzajach pokarmu (przede wszystkim na cukrach i węglowodanach oczyszczanych), należało zmienić dietę Duffy’ego. Dziś jest on dziesięcioipółletnim, aktywnym dzieckiem, którego stan bardzo się poprawił i występuje u niego już tylko niewiele objawów autyzmu. Jednak jego system odpornościowy jest nadal uszkodzony i chłopiec w dalszym ciągu wymaga leczenia.

Większość lekarzy pozostaje sceptyczna.

(…) Wydaje się, że istnieje wiele dzieci z autyzmem, których problemy zaczęły się wkrótce po leczeniu antybiotykami, lub których matki cierpiały na chroniczne infekcje drożdżakowe, które przekazały swoim dzieciom. Nikt jednak nie wie, ile tych przypadków autyzmu rzeczywiście wywołały drożdżaki.

(…) Jestem przekonany, że istnieje związek (pomiędzy drożdżakami i autyzmem – przyp. tłum.) i że stan 5-10% dzieci, które wielokrotnie leczone były antybiotykami lub urodziły się z pleśniawką, czy też zaczęły na nią cierpieć wkrótce po urodzeniu, poprawi się po zastosowaniu terapii antydrożdżakowej. Pośród lekarzy nie ma jednak zgody co do związku pomiędzy autyzmem i drożdżakami.

(…) Nawet, jeśli rodzice mają szczęście znaleźć lekarza, który zdaje sobie sprawę z tego związku, jest przed nimi jeszcze długa droga do zwycięstwa. Istnieje 30 lub 40 szczepów drożdżaków i niektóre z nich są odporne na leczenie. Nystatin, który jest bezpiecznym lekarstwem, dostępnym na rynku na receptę, działa tylko na szczepy najsłabsze. Ketoconosal (Nizerol) jest środkiem mocniejszym, jednak mogą wystąpić niepożądane efekty jego działania. W zwalczaniu drożdżaków dieta uważana jest za równie istotną jak lekarstwa. Są także preparaty, dostępne bez recepty, które mają rzekomo zwalczać drożdżaki. Są to np. kwas kaprylowy czy inne substancje, którymi zwalcza się drożdżaki od setek lat. W walce z drożdżakami próbowano – z różnym skutkiem – wszystkich wspomnianych metod. (…)



Ocena użytkowników:  / 1
SłabyŚwietny